Z czym się mierzysz jako rodzic?

  • Post category:Blog
You are currently viewing Z czym się mierzysz jako rodzic?

Każdy warsztat, który prowadzę dla rodziców na temat wychowywania dzieci w wieku przedszkolnym, zaczynam od podziękowania wszystkim uczestnikom za to, że znaleźli czas i chęć, aby się na nich pojawić.

Bycie rodzicem przedszkolaka jest absorbujące, frustrujące i czasem bardzo męczące. Co tu dużo mówić, to ciężka praca na cały etat. Dla mnie wychowywanie dzieci to maraton, w którym biegnie się 24h na dobę i 7 dni w tygodniu. Bez przerwy. Trzeba przyznać, że to konkretny wysiłek i wzywanie, nawet dla profesjonalnych biegaczy.

Wiedz, że mierzysz się z jedną z najtrudniejszych ról, jaką przyszło Ci odgrywać w życiu. Rola rodzica jest trudna. Jest trudna, bo wchodzimy w nią bez przygotowania. Brakuje „szkół dla rodziców”, w których można by było nabyć wiedzę i umiejętności rodzicielskie. A nawet jeśli są takie ośrodki, to ich idea nie jest powszechna i dostępna. (Jeśli masz wiedzę na ten temat, podziel się nią z innymi w komentarzu).

Wiem natomiast, że w momencie, kiedy zostajemy rodzicami, od razu wchodzimy na wyższy poziom wiedzy rodzicielskiej. Wyższy, bo od razu musimy wykazać się wiedzą – tą praktyczną. Gdy rodzi się dziecko, odpalany jest pistolet startowy i z automatu jako rodzice zostajemy włączeniu do tego biegu. Nic dziwnego, że często możesz mieć zadyszkę i czuć zmęczenie, a nawet wyczerpanie.

To, co bym chciała ci przekazać, jako najważniejszą wiadomość tego newslettera, to ta – że w tym maratonie nie jesteś sama/sam. Każdy rodzic biegnie w tym samym, wyczerpującym biegu i zmaga się z podobnymi kłopotami. I jeszcze jedno. Może być ci ciężko. Chciałabym, żeby ten fakt pocieszył cię i dał ci ulgę i poczucie wspólnych wyzwań.

Z mojego doświadczenia wynika, że u większości rodziców lista wyzwań wychowawczych wygląda bardzo podobnie. Ponieważ ten newsletter jest poświęcony przede wszystkim dla rodziców przedszkolaków, przytoczę te, które dotyczą dzieci w tym wieku. Zauważam tu problem z płynnym przechodzeniem z jednej czynności do drugiej. Mam tu na myśli poranne rytuały związane z wyjściem do przedszkola: trudność w wyborem ubrania, powolne ubierani się, wpadanie w potyczki słowne z rodzicami, które mogą kończyć się albo marudzeniem, pyskowaniem, albo wręcz przeciwnie – ignorowaniem próśb rodzicielskich. Mieści się tu też zagadnienie dotyczące trudnych emocji dziecięcych. Złe humory, foszki, smuteczki, albo wielka złość, czasem gryzienie, płacz, krzyki, kłótnie z rodzicami albo między rodzeństwem. I wiele, wiele innych.

Sporo tego. Można się zmęczyć, zniecierpliwić, a nawet poczuć frustrację.

Oczywiście każdy rodzic ma swój zestaw trudnych zachowań, z którymi musi sobie radzić.

Jeśli masz na to ochotę, zastanów się co jest twoim wyzwaniem wychowawczym? Co cię męczy? Nazwij swoje trudności, zbierz je i sporządź swoją listę. Kiedy już wiesz co ci przeszkadza, to łatwiej szukać rozwiązań. Można zmienić sytuację.

W moim newsletterze, blogu, mediach społecznościowych, znajdziesz wiele sposobów na rozwiązanie różnych niepożądanych zachowań dzieci. Szczerze i chętnie podzielę się z Toba wiedzą.

Jeśli to, o czym piszę przemawia do Ciebie, to zapraszam Cię do polubienia i odwiedzania mojego profilu na Facebooku dla rodziców przedszkolaków Rodzic 24/7 Zostań ze mną dla wiedzy, wsparci, czy inspiracji.

Większość rodziców zmaga się z podobnymi kłopotami wychowawczymi.

Każdy warsztat, który prowadzę dla rodziców na temat wychowywania dzieci w wieku przedszkolnym, zaczynam od podziękowania wszystkim uczestnikom za to, że znaleźli czas i chęć, aby się na nich pojawić. Bycie rodzicem przedszkolaka jest absorbujące, frustrujące i czasem bardzo męczące.

Rola rodzica należy do tych najtrudniejszych w życiu. Warto to sobie uświadomić i zdjąć z siebie przeświadczenie, że trzeba ogarniać wszystko jak zawodowiec. W rolę rodzica wchodzimy nagle, często bez przygotowania i od razu wskakujemy na poziom najwyższy, bo ten – praktyczny.

Mimo tego, wszyscy rodzice biegną w tym samym, wyczerpującym biegu i zmagają się z podobnymi kłopotami wychowawczymi. Nie jesteś w tym sama/sam. Chciałabym, żeby ten fakt pocieszył cię, dał ci ulgę i poczucie wspólnoty wyzwań.

Podziel się w komentarzu swoimi przemyśleniami na ten temat.

Dodaj komentarz